Jamel Shabazz od ponad czterdziestu lat przygląda się ulicznemu życiu Nowego Jorku. Urodzony i dorastający na Brooklynie w latach 60-tych fotograf był za czasów swojej młodości świadkiem między innymi powstawania licznych ruchów walczących o prawa obywatelskie czy głośnych protestów przeciwko wojnie w Wietnamie.

Przez ponad dwadzieścia lat Shabazz mieszkał w jednej z najgorszych i najniebezpieczniejszych nowojorskich dzielnic. Taki właśnie przydomek zyskał bowiem wtedy Brooklyn. Przełom lat 70-tych i 80-tych to dla największego okręgu Wielkiego Jabłka czas największej przestępczości, pogarszającego się bezrobocia i politycznych ataków na afroamerykańską społeczność.

Dlatego też początkujący wówczas fotograf postanowił skupić się przede wszystkim na lepszej stronie codziennego życia mieszkańców rodzinnej dzielnicy, w doskonały sposób uchwytując rosnącą kulturę hip-hopową i panujące trendy modowe.

„Często moje zdjęcia są źle interpretowane. Gdy je oglądacie, chcę jedynie, abyście podziwiali kulturę miejską afroamerykańskiej społeczności Ameryki. Kiedy otaczająca mnie rzeczywistość nie napawała optymizmem, moim celem było wydobycie piękna z przeciętnego mieszkańca Brooklynu.” – powiedział Jamel Shabazz w jednym z wywiadów.