W ostatnim czasie nie ma chyba miesiąca bez publikacji wyników kolejnych badań, które jasno pokazują szkodliwy wpływ mediów społecznościowych na nasze zdrowie. Do tej pory dowiedzieliśmy się między innymi tego. że dzięki nim czujemy się bezwartościowi i nieszczęśliwi, ich powiadomienia wywołują symptomy podobne do ADHD, a jakiś czas temu organizacja Amnesty International doszła do wniosku, że Snapchat pogwałca podstawowe prawa człowieka.

Dziś z kolei możemy się zapoznać z wynikami nowego badania psychologicznego, którym zajęli się specjaliści z Uniwersytet Pittsburskiego. Ci postanowili bowiem dokładnie przeanalizować zachowania 1787 dorosłych użytkowników takich mediów społecznościowych jak Facebook, Twitter, Instagram czy nawet LinkedIn. Jak się okazało, osoby, które poświęcają więcej niż dwie godzinny dziennie na przeglądanie social mediów, są o wiele bardziej narażone na poczucie samotności i izolacji od społeczeństwa.

Główny pomysłodawca całego przedsięwzięcia, profesor Brian Primack, stwierdził, że współczesne pokolenie młodych ludzi cierpi wręcz na epidemię mniej lub bardziej poważniejszych problemów ze zdrowiem psychicznym. „Jako ludzie jesteśmy dość społecznymi stworzeniami. Z czasem biologia wyewoluowała potrzebę różnego rodzaju interakcji społecznych – dotyku, kontaktu wzrokowego i werbalnej dyskusji. W dzisiejszych czasach ich substytutem stały się właśnie bijące rekordy popularności media społecznościowe. Choć z pozoru może się wydawać, że dzięki nim stajemy się jeszcze bardziej towarzyscy, w rzeczywistości jest jednak zupełnie odwrotnie.” – mówi.

Jak dodaje, popularne serwisy społecznościowe tworzą na nasze własne życzenie pewnego rodzaju iluzję idealnego świata, którą ciągle staramy się utrzymać przy życiu za sprawą kolejnych uruchomień aplikacji i publikowania nic nie wnoszących postów. Z kolei przeciętnie normalne relacje towarzyskie utrzymujemy z zaledwie 5% wszystkich naszych znajomych na Facebooku.