Kilka lat temu absolutnie gigantyczną popularnością mógł się poszczycić Tinder, który miał nam rzekomo ułatwić znalezienie tej jednej, jedynej połówki z którą spędzimy resztę życia. Ostatecznie jednak aplikacja szybko stała się prostą drogą do jednorazowych schadzek w celu zaspokojenia nagłych potrzeb seksualnych, a dziś niemalże mało kto z niego korzysta.

Mały powiew świeżości w tym temacie postanowili przynieść twórcy appki Hater, która od kilku tygodni bije rekordy popularności zarówno w samych Stanach, jak i Niemczech. W jego przypadku próba odnalezienia wymarzonego partnera nie polega na dopasowaniu wspólnych zainteresowań, lecz osób i rzeczy, których oboje nienawidzicie.

Po uruchomieniu aplikacji i zalogowaniu do swojego konta na Facebooku, naszym oczom ukazuje się szereg różnych tematów, sytuacji i osób. Na wszystkie zaproponowane przykłady możemy zareagować na cztery sposoby, zaznaczając takie opcje jak „nienawiść”/”miłość” oraz „lubię”/”nie lubię”. Aktualnie wśród najpopularniejszych tematów znajdują się między innymi zatłoczona komunikacja miejska, gwiazdki Instagrama oraz… Kanye West i Donald Trump. Jak zapewniają programiści, na chwilę obecną baza aplikacji liczy ponad dwa tysiące potencjalnie hejtowanych rzeczy, a stworzony algorytm cechuje się niezwykle dużą skutecznością.

Jak twierdzi pomysłodawca całego projektu, Brendan Alper, początkowo jego pomysł był tylko i wyłącznie żartem, a całe przedsięwzięcie zaczął traktować zupełnie poważnie po niezwykle entuzjastycznym odzewie pierwszych testerów.

Aktualnie Hater dostępny jest do darmowego pobrania tylko i wyłącznie dla posiadaczy iPhone’ów. Niewykluczone jednak, że wersja na Androida ujrzy światło dzienne w przeciągu kilku następnych tygodni.